| Konferencja 1994 |
MARYJA GWIAZDĄ EWANGELIZACJI
s. Frances Fitzsimons SMG
"Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon" (Mt 2, 11) - ten fragment opisuje pokłon trzech Mędrców, którzy znaleźli Jezusa z Matką Jego. Stało się to na początku życia Jezusa na ziemi i trwało przez całe Jego życie. Przez wieki Maryja jest "nierozerwalnym węzłem związana ze zbawczym dziełem swojego Syna" (Konstytucja o liturgii świętej, 103).
W tym fragmencie biblijnym uwaga skierowana jest na Jezusa: "upadli na twarz i oddali Mu pokłon". Rolą Maryi było urodzić Chrystusa, ukazać Chrystusa i dać Chrystusa innym. Ona zawsze chce nas przyciągnąć do swego Syna. Nie dziwi nas więc fakt, iż Paweł VI w zakończeniu adhortacji apostolskiej o ewangelizacji w świecie współczesnym, ogłoszonej 8 grudnia 1975 r, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, powierzył to wielkie dzieło sercu Niepokalanej Dziewicy Maryi.
Rankiem dnia Pięćdziesiątnicy przewodniczyła Ona, modląc się, początkom ewangelizacji, za sprawą Ducha Świętego. Niech Ona przyświeca Jako Gwiazda stale odnawianej ewangelizacji, którą Kościół posłuszny nakazowi swego Pana winien podejmować i uskuteczniać, zwłaszcza w tych zaiste trudnych, ale też pełnych nadziei czasach.
Razem z całym Kościołem rozważmy rolę Maryi, Gwiazdy Ewangelizacji - tej, która zawsze wskazuje na Jezusa i przez swoją postawę serca ukazuje, jak przyjąć Jezusa i dawać Go innym, jak być posłusznym Duchowi Świętemu, jak powtarzać za nią "FIAT", gdy w czasie każdej Eucharystii jesteśmy posyłani, by kochać i służyć Panu.
Łk 1, 26-38 ukazuje otwartość Maryi i jej gotowość słuchania Słowa Bożego. Zauważmy, że pozdrowienie anielskie nie jest często stosowanym słowem "Pokój", lecz mesjańskim: "Raduj się". Radość powinna zawsze charakteryzować nosiciela Dobrej Nowiny. Maryja nosi tytuł: "PRZYCZYNA NASZEJ RADOŚCI". "Radość w Panu jest waszą ostoją" Neh 8, 10 (por. Flp 4, 4).
"Pełna łaski, Pan z Tobą" - nasze powołanie do ewangelizacji jest nakazem, któremu towarzyszy pewność, że nie jesteśmy sami w tym zadaniu, lecz otrzymujemy siłę i środki konieczne do pełnienia misji. "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym" (Łk 1, 35). Tak Jezus narodzi się w nas i staniemy się nosicielami Chrystusa. Apostołowie mieli pozostać w mieście, dopóki nie przyobleką się mocą z wysoka. Podobnie i my: czekamy na moc Bożą, zanim wyjdziemy.
Nigdy nie może zaistnieć przepowiadanie bez pomocy Ducha Świętego. ... Kościół rośnie, napełniony pociechą Ducha Świętego, który jest jego duszą. On sprawia, że wierni prawdziwie rozumieją naukę i tajemnicę Chrystusa. Jak w początkach Kościoła, tak i dzisiaj On działa w każdym głosicielu Ewangelii, jeśli tylko poddaje się Jego kierownictwu. On podsuwa mu słowa, jakie tylko On jeden może poddać, a równocześnie usposabia serca słuchaczy, aby otwarli się na przyjęcie Ewangelii i na głoszone Królestwo...Można więc powiedzieć, że Duch Święty jest głównym sprawcą w szerzeniu Ewangelii, ponieważ On pobudza do przepowiadania i przygotowuje serce człowieka do przyjęcia i rozumienia słowa zbawienia (Evangelii nuntiandi, 75).
Jak Maryja bądźmy namaszczeni przez Ducha Świętego, byśmy nieśli Chrystusa w sercu i zanosili Go innym, a ewangelizując innych, sami siebie ewangelizowali. Im więcej dajemy, tym więcej otrzymujemy. Im więcej otrzymujemy, tym więcej dajemy, aż zbawienie dotrze na krańce ziemi. "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa". Maryja powiedziała "Tak" pod wpływem Ducha w jej duszy. Bóg, przez Ducha Świętego, napełnia serce miłością, a ta miłość skłania osobę do czynienia woli Bożej. Pan wzywa nas zawsze do wyjścia z samych siebie, do dzielenia się dobrami, jakie posiadamy, począwszy od dobra najcenniejszego, jakim jest wiara. (Redemptoris missio, 49) "Tak" Maryi było największym aktem wiary w historii. Maryja uwierzyła i radośnie odpowiedziała. Mam wrażenie, że nadszedł moment zaangażowania wszystkich sił kościelnych w nową ewangelizację i misję wśród narodów. Nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludziom (Redemptoris missio, 3). Po Zwiastowaniu jest poczucie misji. Po poczęciu Jezusa przez moc Ducha Świętego, Maryja udaje się do Elżbiety (1, 39). Dokąd Maryja się spieszyła? Maryja zamierzała dać świadectwo. Poruszona przez Ducha Świętego, chciała zaświadczyć wobec Elżbiety o cudownym działaniu Boga w jej życiu i potwierdzić Boże działanie w Elżbiecie. W podobny sposób Bóg postępuje ze swoim ludem. Gdy osoba przeżywa spotkanie z żywym Bogiem, natychmiastową odpowiedzią jest pójście "z pośpiechem" i mówienie innym o Dobrej Nowinie. Nikt nie wie lepiej, niż Maryja, jak wielbić Boga (Łk 1, 46-49). Nikt nie wie lepiej, niż Maryja, jak słuchać słowa Bożego i zachowywać je w sercu (Ł 2, 51; 11,28). Nikt nie wie lepiej, niż Maryja, jak przyjąć i nieść cały Kościół w sercu (J 19, 25-27). Człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom, bardziej doświadczeniu, aniżeli doktrynie, bardziej życiu i faktom, aniżeli teoriom. (Redemptoris missio, 42) Rozważmy fragment opisujący wesele w Kanie Galilejskiej (J 2). Maryja, napełniona Duchem Świętym, działa z wiarą. "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5). Maryja wzywa nas, byśmy czynili wszystko, co powie jej Syn. Jest wzorem wiary i zaufania Bogu pomimo przeszkód czy ogromnych trudności. "Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło" (J 4, 34). Ostatecznym celem misji jest danie uczestnictwa w komunii, jaka istnieje pomiędzy Ojcem i Synem (Redemptoris missio, 23).
Maryja rozważała dzieła Boże. "A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu" (Łk 2, 51). Paweł VI zachęca nas do przyjęcia postawy kontemplacji wobec świata w świetle słowa Bożego. Okresy kontemplacji są konieczne dla ewangelizatora - momenty ciszy, zwrócenia się do Boga, aby spojrzeć Jego oczami na Jego lud. Maryja była pierwszym i najlepszym uczniem. Szła za Jezusem podczas Jego publicznej działalności i wypiła kielich Jego męki do końca. "Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego..." (J 19, 25). Maryja, wniębowzięta, z Chrystusem, w sercu Trójcy, ochrania nas i wstawia się za nami. Nasze całe życie jest Jej powierzone. Zatem postępujmy pod Jej obroną. "Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (J 17, 20-22). Jest to bardzo ważny tekst misyjny. Z Maryją, która teraz przebywa w sercu Trójcy, módlmy się, by te słowa Jezusa stawały się coraz bardziej rzeczywistością w naszym życiu. Możemy tylko ewangelizować, jeżeli jesteśmy ludem zjednoczonym w jedności Ojca, Syna i Ducha Świętego. Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, módl się za nami. skrót katechezy wygłoszonej na FORUM "Ewangelizacja 2000", przeł. M. Kantor
|